Przyszła jesień, a wraz z nią nadeszła ochota na ciepłe napoje. Równocześnie nastała pora, bym przybliżyła Wam trochę ciekawostek na temat zdrowotności kawy i herbaty. Nim podzielimy się (a może jednak nie? :)) na team kawa i herbata przejdźmy do konkretów, które “mała czarna” dzieli z naparem herbacianym.

Polifenole kawy i herbaty

Oba napary zawierają polifenole. Te działają przeciwzapalnie i przeciwutleniająco. Polifenole poprzez neutralizację wolnych rodników mają wpływ przeciwstarzeniowy, przeciwmiażdżycowy, przeciwnowotworowy, zmniejszają ryzyko chorób serca. 

Zielona herbata ma więcej polifenoli niż czarna, sypana więcej niż ekspresowa. Główną grupą polifenoli w herbacie są katechiny, a największą aktywność przypisuje się galusanowi epigallokatechiny (EGCG). 

Zielona kawa ma więcej polifenoli niż parzona, rozpuszczalna więcej niż parzona (tak, właściwie przeczytaliście). Kluczowe polifenole znajdujące się w kawie to: kwas chlorogenowy, kwasy fenolowe (w tym galusowy i kawowy), katechiny, flawonole.

Kawa i herbata są bogatym źródłem polifenole

Czy herbata zawiera kofeinę?

W obu naparach znajdziemy kofeinę. W herbacie nazywana jest teiną. Kofeina świetnie pobudza, zwiększa wrażliwość na insulinę, poprawia czas reakcji, wydolność organizmu. Jej zawartość w naparze zależy od surowca (gatunek), na bazie którego będziemy przygotowywać napój. 

Szacunkowe wartości dla 250 ml naparu: 

  • kawy rozpuszczalnej znajduje się ok. 70 mg kofeiny, 
  • kawy parzonej ok. 100 mg kofeiny,
  • herbaty czarnej ok. 50 mg teiny, 
  • herbaty zielonej ok. 30mg teiny.
Kawa kawie, a herbata herbacie nierówna.

! Pamiętaj, że w ciąży nie jest wskazane spożywanie większej ilości kofeiny niż 200mg. Wliczając w to: kofeinę z kawy, coca coli, teinę z herbaty, teobrominę z ziaren kakaowca (kakao, czekolada), mateinę z yerba-mate. U zdrowych osób jako bezpieczną dawkę wymienia się 400mg dziennie. 

Zarówno kawa, jak i herbata…

Nawadniają. Oba wliczają się w dzienny bilans płynów. Nie jest prawdą, że kawa odwadnia. Jedynie u osób, które wcześniej kawy nie piły może mieć działanie moczopędne. Kawosze z czasem lepiej ją tolerują, niwelując efekt diuretyczny. 

Kawa nawadnia. Herbata nawadnia.

Kilogramy w dół?

Oczywiście nic nie stanie się bez deficytu energetycznego, ale trzeba powiedzieć głośno, że kawa i herbata mają właściwości odchudzające. Kawa zawiera wspomniany wcześniej kwas chlorogenowy, a ten ma działanie odchudzające. Wpływa na metabolizm glukozy, krótko mówiąc – zmniejsza wchłaniania glukozy z przewodu pokarmowego i również zwiększa wrażliwości tkanek na insulinę. Najwięcej jest go jednak w kawie zielonej (w parzonych ziarnach na skutek wysokiej temperatury jego zawartość się zmniejsza). Dodatkowo, kofeina przyjmowana w ilościach >300mg przyspiesza metabolizm na skutek zwiększonej termogenezy. 

Spożywanie ok. 4 szklanek herbaty zielonej dziennie związane jest z niższą masą ciała, a także mniejszym obwodem talii. Co więcej, regularne spożywanie (ok. 3 mies.) wpływa na poprawę gospodarki lipidowej (zmniejsza poziom lipoproteiny LDL, tzw. „złego cholesterolu” i triglicerydów).

Oba czyste napary mają na szklankę ok. 2 kcal. Bądźcie świadomi, że dodatek cukru, syropu, miodu, mleka będzie kaloryczność zwiększać.

Nie pij w trakcie posiłku

Zwyczajowo oba napary nie powinny być wypijane do posiłku, zwłaszcza przez osoby z niedoborami żelaza, magnezu, wapnia, ponieważ zmniejszają wchłanialność tych składników. Lepiej wypijać je pomiędzy posiłkami (ok. godziny przed lub po posiłku). 

Co jeszcze w temacie różnic?

Ziarna kawy i dzbanek, w którym jest herbata
Co jeszcze różni kawę i herbatę?

Kawa pobudza gwałtownie już 15 minut od wypicia, a herbata pobudza wolniej, ale w dłuższej perspektywie czasu. 

Musicie wiedzieć, że nie ma potrzeby ograniczać się do jednego naparu. Spożywanie kawy i herbaty daje lepsze efekty, co wynika z tego, że w towarzystwie kofeiny zwiększa się biodostępność głównej katechiny herbaty EGCG.

Pamiętajcie, by przy problemach przewodu pokarmowego nie pić ich na czczo, bo będą działy podrażniająco na błonę śluzową żołądka. U zdrowych osób nie ma takich przeciwwskazań.

Jeśli chcesz dowiedzieć się innych ciekawostek zajrzyj tutaj. A jeśli lubisz także oglądać fotki to zapraszam na swojego instagrama pani.od.dietetyki.